Ochraniacz dla niemowlaka, racjonalnie użytkowany świetnie spełni swoją rolę

Opublikowano Kategoria: Niemowlę, Pokój maluszka

Ochraniacz dla niemowlaka to kolejny przykład akcesorium, dookoła którego, szczególnie ostatnio, narosło wiele mitów. W mediach i serwisach internetowych pojawiły się opinie, wedle których ochraniacze tego typu mogą przyczyniać się do tak zwanej nagłej śmierci łóżeczkowej. Sprzęt, który powstał po to by chronić, miałby stanowić poważne niebezpieczeństwo. Czy na pewno? Winne jest samo akcesorium, czy może sposób w jaki go używamy i kiedy to robimy? a element wyposażenia dziecięcego łóżeczka, może być aż tak szkodliwy i niebezpieczny, jak twierdzą najbardziej radykalni przeciwnicy ochraniaczy? Poniżej postaramy się przekonać wszystkich, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. 

Ochraniacz dla niemowlaka, czym jest i w jakim celu powstał?

Ochraniacz dla niemowlaka to po prostu najczęściej kawałek materiału w kształcie wydłużonego prostokąta (często z wypełnieniem), wieszany od wewnątrz na szczebelkach łóżeczka; na wszystkich czterech jego „ścianach”. Jego podstawowym zadaniem jest ochrona malucha przed kontaktem z twardymi szczeblami – szczególnie przed uderzaniem o nie rączkami, nóżkami lub główką. A także przed ewentualnym zaklinowaniem kończyn i głowy. Choć od dawna właściwie nie produkuje się już łóżeczek z tak szerokim rozstawem szczebli, ochraniacze są często kupowane dla przez rodziców, którym zależy na najwyższym poziomie bezpieczeństwa dziecka. Jest to dobra opcja dla mocno wiercących się maluszków, które faktycznie mogą mieć częsty kontakt ze ściankami łóżka. Celem i ideą przyświecającą ochraniaczom, było stworzenie takiego akcesorium, które gwarantując bezpieczeństwo niemowlaka, da jego rodzicom poczucie, że dbają o swoje dziecko najlepiej jak to możliwe (nawet w dziecięcym łóżeczku). A także da im… trochę czasu dla siebie. 

Ochraniacz dla niemowlaka, jak go bezpiecznie używać?

Dobry ochraniacz dla niemowlaka faktycznie pozwoli rodzicom nieco odetchnąć w trosce o bezpieczeństwo ruchliwego dziecka, ale – co bardzo istotne – nie zwolni ich zupełnie z obowiązku doglądania go. Żeby ochraniacz spełniał prawidłowo swe funkcje, należy używać go w sposób racjonalny i zgodnie z przeznaczeniem. Przede wszystkim powinien być stosowany u dzieci, które faktycznie w łóżku są ruchliwe. Odradza się montowanie ochraniacza w łóżku noworodków. Takie maluchy śpią często w jednej pozycji, a ich kontakt ze szczebelkami jest rzadki. Zdecydowanie lepsze jest umieszczanie ich w otulaczach, o zaletach których pisaliśmy na naszym blogu wcześniej. Dziecko w najwcześniejszym okresie życia w ogóle nie powinno mieć w łóżeczku żadnych zbędnych przedmiotów. Ochraniacz także do nich należy. Zawsze istnieje możliwość, że dziecko zaśnie na przykład z buzią na materiale. Ale jest ona tak samo prawdopodobna, jak to, że zaśnie na misiu, kołderce, pieluszce czy poduszeczce. 

Ponadto ochraniacz dla niemowlaka nie musi być montowany w łóżeczku na stałe. To także akcesorium o szerokim spektrum zastosowań. Można je na przykład stosować tylko w dzień (podczas zabaw) lub tylko w nocy (podczas snu). Pozastawianie go w łóżeczku całą dobę może być niekorzystne, a nawet niebezpieczne. Wreszcie – nie kupujmy ochraniacza z widocznymi dodatkami czy ozdobnikami. Powinien to być płaski materiał, a mocowanie najlepiej wiązane od zewnątrz. Każdy twardy, duży, miękki czy wykonany ze sztucznego materiału „bajer” może stanowić zagrożenie otarcia, przecięcia czy nawet przyduszenia naszego maluszka. Dlatego zupełnie nie warto inwestować w tego typu rozwiązania. Pamiętajmy, że ochraniacze to wynalazki, które mają zagwarantować przede wszystkim bezpieczeństwo dziecka. Podejście koncentrujące się na jego wyglądzie czy estetyce i dopasowaniu do reszty dziecięcego to w tym przypadku podejście złe. 

Ochraniacz dla niemowlaka najlepiej dobierać po prostu do okoliczności i rodzaju zastosowania. Warto przemyśleć dokładnie do czego i w jakich sytuacjach miałby być stosowany. A potem właściwie wybrać. Obecnie na rynku najpopularniejsze są dwa główne rodzaje ochraniaczy – na całą długość łóżeczka oraz tylko na jego część (bliżej główki dziecka). Model na całą długość lepiej sprawdzi się w zimie. Pomoże wtedy utrzymać pożądaną temperaturę w czasie snu. Z kolei na lato lepiej nadawał się będzie model krótszy. Nie będzie on powodował dodatkowego wzrostu temperatury. Poza tym zagwarantuje przewiewność oraz lekkość. Ważną cechą jest również rodzaj i grubość wypełnienia ochraniacza. Zdecydowanie odradza się wypełnienie zbyt pełne. Będzie ono znacząco ograniczało dostępną w łóżeczku przestrzeń, jednocześnie stwarzając dla maluszka zagrożenie. Wypełnienie węższe dostarczy malcowi wymaganego miejsca, jednocześnie nie narażając go na kontakt z twardymi elementami łóżeczka.

Ochraniacz dla niemowlaka, dlaczego warto go kupić?

Ochraniacz dla niemowlaka przyda się nam i dobrze spełni swoją funkcję kiedy nasze dziecko będzie już nieco starsze. Noworodki nie są jeszcze zbyt ruchliwe, ale z wiekiem coraz bardziej się takie stają. Robią się ciekawskie zewnętrznego świata, często stają w łóżeczku, wyglądają z niego i intensywnie się w nim bawią. To właśnie najlepszy moment na instalację ochraniacza, bo pobudliwe i kierujące się emocjami dziecko może w kontakcie z twardymi szczeblami faktycznie zrobić sobie krzywdę. Do tego właśnie ten sprzęt sprawdzi się najlepiej. Dzięki miękkiemu wykonaniu zabezpieczy dziecko przez uderzeniami, które mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Ochraniacz zasłaniający szczeble sprawi ponadto, że dziecko nie będzie miało możliwości zaklinowania pomiędzy nimi główki ani kończyn, co już mogłoby być bardzo niebezpieczne. Poza tym powierzchnia ochraniacza może spełniać także funkcję stymulującą mózg dziecka. Dzięki wyborowi odpowiednich kolorów o wysokim kontraście, będzie też pomagać maluchowi w rozwoju narządu wzroku. A poza tym akcesoria te występują w wielu wariantach kolorystycznych, dzięki czemu bez trudu można dopasować odpowiedni tak, by dopełniały wystrój dziecięcej sypialni.

Dodaj komentarz